Żałoba po śmierci mojej siostry nie zostawiała mnie na krok. Wszystko na co spojrzę przypomina mi o niej ;C Dzisiaj jest pogrzeb. Umyłam się spokojnie. Nie rozmawiałam z nikim od czasu wyjścia ze szpitala.
Moje włosy potraktowałam lokówką, nie malowałam się bo po co ? Chwyciłam strój, ubrałam się w niego i wyszłam z domu. Po drodze kupiłam jedną, niebieską różę. Idąc po drodze błądziłam myślami po moim dzieciństwie, o tym jak cierpiałam.. jak musiała cierpieć Nicola. Dotarłam na ten ponury, szary cmentarz. Światełka błyszczały w zniczach. Co czuli ludzie kiedy tutaj przychodzili ? Ja pustkę. Ogromną pustkę i rozpacz. Wypełniały mnie całą. Dotarłam do kaplicy, gdzie leżała biała trumna a w niej moja siostrzyczka.
Moja malutka, która nic nie zrobiła. Była cała rodzina. Zobaczyłam chłopaków... dosyć często dzwonili i pisali, ale urwałam z nimi kontakt.
- Chciałam ci złożyć kondolencje.. :c - podeszła do mnie moja sąsiadka.
Kiwnęłam głową. Spojrzałam ponownie na trumnę, gdzie leżała moja siostra. Usłyszałam grę na fortepianie. Zaczęło się..
Godzinę później.
Szliśmy ścieżką.. szłam ostatnia. Musiałam pozbierać wszystkie myśli, które stały się okropną rozsypanką. W moich oczach zbierały się łzy, jednak starałam je zatamować. Wszyscy wrzucili do wielkiego doła róże. A ja ? Ja nie. Ja tylko czekałam aż ją zakopią, kiedy będę mogła być z nią sam na sam. Wiem, że jest ze mną duchem.
- Moi drodzy, oto koniec pogrzebu. - powiedział ksiądz po czym wszyscy odchodzili, tylko nie ja.
Usiadłam na ławeczce naprzeciwko zakopanej mej siostry. Pozwoliłam moim łzom wypłynąć. Tak bardzo mi jej brakuje..
Miałam tylko ją. Ona jedyna mnie tak dobrze rozumiała, kochałyśmy się bezgranicznie.
- Nicola.. chcę abyś wiedziała, że zawsze będę ciebie kochać ;( - położyłam różę na jej nagrobku.
Siedziałam tak i patrzyłam na szarą płytę z napisem "Śpij Aniołku..". Jej zdjęcie było dzisiaj najgorszym widokiem. Nie mogłam patrzeć na te przepełnione smutkiem oczy. Minęło tylko kilka godzin. Poczułam czyjąś dłoń na swoim ramieniu.
- Będziesz dzisiaj spać u mnie. - głos Niall'a mnie otulił.
- Nie.. wrócę do domu. - powiedziałam zmęczonym głosem i odeszłam.
Wróciłam do domu, ojciec pijany leżał w salonie, matka zresztą też. Zamknęłam się w pokoju, położyłam na łóżku i ponownie błądziłam myślami..
Wróciłam. :c
Moje włosy potraktowałam lokówką, nie malowałam się bo po co ? Chwyciłam strój, ubrałam się w niego i wyszłam z domu. Po drodze kupiłam jedną, niebieską różę. Idąc po drodze błądziłam myślami po moim dzieciństwie, o tym jak cierpiałam.. jak musiała cierpieć Nicola. Dotarłam na ten ponury, szary cmentarz. Światełka błyszczały w zniczach. Co czuli ludzie kiedy tutaj przychodzili ? Ja pustkę. Ogromną pustkę i rozpacz. Wypełniały mnie całą. Dotarłam do kaplicy, gdzie leżała biała trumna a w niej moja siostrzyczka.
Moja malutka, która nic nie zrobiła. Była cała rodzina. Zobaczyłam chłopaków... dosyć często dzwonili i pisali, ale urwałam z nimi kontakt.
- Chciałam ci złożyć kondolencje.. :c - podeszła do mnie moja sąsiadka.
Kiwnęłam głową. Spojrzałam ponownie na trumnę, gdzie leżała moja siostra. Usłyszałam grę na fortepianie. Zaczęło się..
Godzinę później.
Szliśmy ścieżką.. szłam ostatnia. Musiałam pozbierać wszystkie myśli, które stały się okropną rozsypanką. W moich oczach zbierały się łzy, jednak starałam je zatamować. Wszyscy wrzucili do wielkiego doła róże. A ja ? Ja nie. Ja tylko czekałam aż ją zakopią, kiedy będę mogła być z nią sam na sam. Wiem, że jest ze mną duchem.
- Moi drodzy, oto koniec pogrzebu. - powiedział ksiądz po czym wszyscy odchodzili, tylko nie ja.
Usiadłam na ławeczce naprzeciwko zakopanej mej siostry. Pozwoliłam moim łzom wypłynąć. Tak bardzo mi jej brakuje..
Miałam tylko ją. Ona jedyna mnie tak dobrze rozumiała, kochałyśmy się bezgranicznie.
- Nicola.. chcę abyś wiedziała, że zawsze będę ciebie kochać ;( - położyłam różę na jej nagrobku.
Siedziałam tak i patrzyłam na szarą płytę z napisem "Śpij Aniołku..". Jej zdjęcie było dzisiaj najgorszym widokiem. Nie mogłam patrzeć na te przepełnione smutkiem oczy. Minęło tylko kilka godzin. Poczułam czyjąś dłoń na swoim ramieniu.
- Będziesz dzisiaj spać u mnie. - głos Niall'a mnie otulił.
- Nie.. wrócę do domu. - powiedziałam zmęczonym głosem i odeszłam.
Wróciłam do domu, ojciec pijany leżał w salonie, matka zresztą też. Zamknęłam się w pokoju, położyłam na łóżku i ponownie błądziłam myślami..
Wróciłam. :c
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz