Pobudka, hmm.. jestem cała obolała. Chłopacy wskoczyli mi i Nicoli na łóżko i zaczęli skakać po nas krzycząc, że jest już śniadanie. Oczywiście musiałyśmy zejść, bo nie daliby nam spokoju :)
Chłopacy bardzo się postarali i zrobili naleśniki z różnymi dodatkami :) Poszłyśmy się przebrać, bo czas wrócić już do domku :)
- Odwiozę was. - powiedział Niall.
Wsiadłyśmy do jego auta, ja na miejsce pasażera a Nicola na tylne siedzenia.
Rozmawiałam z Niall'em po drodze o horrorze, który oglądaliśmy.
- Musimy to kiedyś powtórzyć :3 - powiedział z uśmiechem i zaparkował pod moim domem.
- Dziękuje :) - powiedziałam i dałam mu buziaka w policzek.
Zabrałam Nicole i weszłyśmy do mieszkania. Mała poszła bawić się do swojego pokoju a ja zasiadłam przed laptopem ! Przez te ostatnie dni całkowicie zapomniałam o koncercie Rihanny w Londynie ;/ Oj, trudno. Na pewno jeszcze się jakiś odbędzie. Nagle w salonie rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi. W podskokach podeszłam do wejścia i otworzyłam drzwi.
Za nimi ujrzałam jakiegoś chłopczyka. Zaczerwienił się troszkę.
- Czy jest może Nicola ? - wyjąkał zawstydzony.
- Tak :) Jest, wejdziesz ?
- Nie ! Nie ! - szybko odpowiedział. - Mogłaby pani dać jej to ?
Podał mi laurkę z serduszkiem, różę wyrwaną chyba z mojego ogródka i brązowego misia, którzy trzymał serduszko z napisem "I LOVE YOU", ohh.. słodkie :3
- Oczywiście :) Na pewno nie chcesz wejść ?
- Na pewno :) Dziękuje, do widzenia. - odszedł dumny z siebie.
Ruszyłam do pokoju Nicolki.
- Twój kolega kazał mi przekazać ci to. - podałam jej upominek.
Patrzyła chwile na to, po czym otworzyła laurkę. Uśmiechnęła się do siebie. Zaśmiałam się i wyszłam z jej pokoju, niech się nacieszy.
4 godzinki później.
Moi rodzice wrócili do domu i znowu się kłócą. Norma. Jest tak praktycznie codziennie, ciągle się kłócą, nawet jeżeli jest Nicola w pobliżu.
- Nie mam zamiaru się znowu wyprowadzać ! - krzyczała moja mama.
- Możecie się uspokoić ?! - wparowałam do salonu już dosyć wściekła.
- Holly, do swojego pokoju, w tej chwili ! - ojciec popchnął mnie w stronę drzwi.
- Nie dotykaj mnie, rozumiesz ?! - odwróciłam się w jego stronę.
Stawiłam mu się - nienawidzi tego. Podniósł rękę po czym dostałam z otartej dłoni w twarz. Chwyciłam się za bolący policzek.
- Ty śmieciu, własną córkę będziesz bić ! - moja mama zaczęła się z nim szarpać.
Pobiegłam do pokoju Nicoli.
- Zamknij się na klucz. - rzuciłam i poszłam do swojego.
Skuliłam się na łóżku i zaczęłam płakać. Ojciec zawsze stosował przemoc w domu, zawsze broniłam Nicoli, nie chciałabym aby jej się stała krzywda.. ale jeszcze nigdy nie dostałam w twarz od niego. Od własnego ojca ;C Nienawidzę go !
Chłopacy bardzo się postarali i zrobili naleśniki z różnymi dodatkami :) Poszłyśmy się przebrać, bo czas wrócić już do domku :)
- Odwiozę was. - powiedział Niall.
Wsiadłyśmy do jego auta, ja na miejsce pasażera a Nicola na tylne siedzenia.
Rozmawiałam z Niall'em po drodze o horrorze, który oglądaliśmy.
- Musimy to kiedyś powtórzyć :3 - powiedział z uśmiechem i zaparkował pod moim domem.
- Dziękuje :) - powiedziałam i dałam mu buziaka w policzek.
Zabrałam Nicole i weszłyśmy do mieszkania. Mała poszła bawić się do swojego pokoju a ja zasiadłam przed laptopem ! Przez te ostatnie dni całkowicie zapomniałam o koncercie Rihanny w Londynie ;/ Oj, trudno. Na pewno jeszcze się jakiś odbędzie. Nagle w salonie rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi. W podskokach podeszłam do wejścia i otworzyłam drzwi.
Za nimi ujrzałam jakiegoś chłopczyka. Zaczerwienił się troszkę.
- Czy jest może Nicola ? - wyjąkał zawstydzony.
- Tak :) Jest, wejdziesz ?
- Nie ! Nie ! - szybko odpowiedział. - Mogłaby pani dać jej to ?
Podał mi laurkę z serduszkiem, różę wyrwaną chyba z mojego ogródka i brązowego misia, którzy trzymał serduszko z napisem "I LOVE YOU", ohh.. słodkie :3
- Oczywiście :) Na pewno nie chcesz wejść ?
- Na pewno :) Dziękuje, do widzenia. - odszedł dumny z siebie.
Ruszyłam do pokoju Nicolki.
- Twój kolega kazał mi przekazać ci to. - podałam jej upominek.
Patrzyła chwile na to, po czym otworzyła laurkę. Uśmiechnęła się do siebie. Zaśmiałam się i wyszłam z jej pokoju, niech się nacieszy.
4 godzinki później.
Moi rodzice wrócili do domu i znowu się kłócą. Norma. Jest tak praktycznie codziennie, ciągle się kłócą, nawet jeżeli jest Nicola w pobliżu.
- Nie mam zamiaru się znowu wyprowadzać ! - krzyczała moja mama.
- Możecie się uspokoić ?! - wparowałam do salonu już dosyć wściekła.
- Holly, do swojego pokoju, w tej chwili ! - ojciec popchnął mnie w stronę drzwi.
- Nie dotykaj mnie, rozumiesz ?! - odwróciłam się w jego stronę.
Stawiłam mu się - nienawidzi tego. Podniósł rękę po czym dostałam z otartej dłoni w twarz. Chwyciłam się za bolący policzek.
- Ty śmieciu, własną córkę będziesz bić ! - moja mama zaczęła się z nim szarpać.
Pobiegłam do pokoju Nicoli.
- Zamknij się na klucz. - rzuciłam i poszłam do swojego.
Skuliłam się na łóżku i zaczęłam płakać. Ojciec zawsze stosował przemoc w domu, zawsze broniłam Nicoli, nie chciałabym aby jej się stała krzywda.. ale jeszcze nigdy nie dostałam w twarz od niego. Od własnego ojca ;C Nienawidzę go !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz