Otworzyłam załzawione oczy...mgła. Nic nie widzę. Przetarłam oczy i poszłam do mojej łazienki. Spojrzałam w lustro. W odbiciu ujrzałam dziewczynę z siniakiem na policzku. Minęły tylko 3 dni a siniak już był bardzo widoczny. A więc zaczęłam go zakrywać podkładami itp. Rodzice wzięli cały tydzień wolny, teraz ciągle się kłócą. Nicola nie chce chodzić do przedszkola, nawet jej nie zmuszam do tego bo to będzie bezsensu. Nie chce to nie. Ubrałam na siebie jakieś ciuchy po czym poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie. Od razu doszły do mnie podniesione głosy rodziców. Nicola siedziała na krześle i piła sok. Z salonu wyszedł wściekły ojciec.
- Ja ci dam mnie zdradzać na lewo i prawo ! - krzyczała moja mama. - To koniec, bierzemy rozwód !
Wstrząsnęły mnie słowa mamy.. Nicola wybiegła z płaczem z domu.
- Nicola ! - krzyknęłam.
Ujrzałam rozpędzone auto.. które..
- Nie !!! - mój krzyk wymieszany z płaczem można było usłyszeć na całej ulicy.
Podbiegłam do leżącej w plamie krwi siostry ;C
- Nicola, błagam, spójrz na mnie.
Była nieprzytomna.
- No dzwoń po tą karetkę ! -wydarłam się do jakiejś starszej pani, która patrzyła na wszystko.
Po 10 minutach karetka zabierała małą, wsiadłam z nimi. Moje ciało całe drgało, a ja płakałam. Kiedy dotarliśmy do szpitala, Nicole wzięli na blok operacyjny. Zadzwoniłam do Niall'a.
- Cześć, Hol.. - przerwałam mu.
- Nicola jest w szpitalu. - wydusiłam.
- Co ? Zaraz tam będę. - rozłączył się a ja padłam na krzesełko i dalej płakałam.
2 godziny później.
Niall jak i reszta chłopaków siedziała obok mnie i wspierała. Z sali wyszedł lekarz, spojrzałam na niego a on tylko pokiwał głową przecząco.
- To nie może być prawda ! - krzyczałam.
Harry mnie przytrzymał.. wszyscy byliśmy wstrząśnięci. Nicola nie żyje..
Jest krótki bo jakoś nie mam aktualnie weny ;/
- Ja ci dam mnie zdradzać na lewo i prawo ! - krzyczała moja mama. - To koniec, bierzemy rozwód !
Wstrząsnęły mnie słowa mamy.. Nicola wybiegła z płaczem z domu.
- Nicola ! - krzyknęłam.
Ujrzałam rozpędzone auto.. które..
- Nie !!! - mój krzyk wymieszany z płaczem można było usłyszeć na całej ulicy.
Podbiegłam do leżącej w plamie krwi siostry ;C
- Nicola, błagam, spójrz na mnie.
Była nieprzytomna.
- No dzwoń po tą karetkę ! -wydarłam się do jakiejś starszej pani, która patrzyła na wszystko.
Po 10 minutach karetka zabierała małą, wsiadłam z nimi. Moje ciało całe drgało, a ja płakałam. Kiedy dotarliśmy do szpitala, Nicole wzięli na blok operacyjny. Zadzwoniłam do Niall'a.
- Cześć, Hol.. - przerwałam mu.
- Nicola jest w szpitalu. - wydusiłam.
- Co ? Zaraz tam będę. - rozłączył się a ja padłam na krzesełko i dalej płakałam.
2 godziny później.
Niall jak i reszta chłopaków siedziała obok mnie i wspierała. Z sali wyszedł lekarz, spojrzałam na niego a on tylko pokiwał głową przecząco.
- To nie może być prawda ! - krzyczałam.
Harry mnie przytrzymał.. wszyscy byliśmy wstrząśnięci. Nicola nie żyje..
Jest krótki bo jakoś nie mam aktualnie weny ;/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz