wtorek, 10 grudnia 2013
Dobry wieczór.
Niestety, ale nie mam w ogóle pomysłów na dalsze pisanie tego oto bloga, zacznę pisać nowego. Jesteście tam mile widziani :) Przepraszam Was, mam nadzieję, że mi wybaczycie ;*;* <33
Honorata.
wtorek, 26 listopada 2013
Rozdział 7.
Żałoba po śmierci mojej siostry nie zostawiała mnie na krok. Wszystko na co spojrzę przypomina mi o niej ;C Dzisiaj jest pogrzeb. Umyłam się spokojnie. Nie rozmawiałam z nikim od czasu wyjścia ze szpitala.
Moje włosy potraktowałam lokówką, nie malowałam się bo po co ? Chwyciłam strój, ubrałam się w niego i wyszłam z domu. Po drodze kupiłam jedną, niebieską różę. Idąc po drodze błądziłam myślami po moim dzieciństwie, o tym jak cierpiałam.. jak musiała cierpieć Nicola. Dotarłam na ten ponury, szary cmentarz. Światełka błyszczały w zniczach. Co czuli ludzie kiedy tutaj przychodzili ? Ja pustkę. Ogromną pustkę i rozpacz. Wypełniały mnie całą. Dotarłam do kaplicy, gdzie leżała biała trumna a w niej moja siostrzyczka.
Moja malutka, która nic nie zrobiła. Była cała rodzina. Zobaczyłam chłopaków... dosyć często dzwonili i pisali, ale urwałam z nimi kontakt.
- Chciałam ci złożyć kondolencje.. :c - podeszła do mnie moja sąsiadka.
Kiwnęłam głową. Spojrzałam ponownie na trumnę, gdzie leżała moja siostra. Usłyszałam grę na fortepianie. Zaczęło się..
Godzinę później.
Szliśmy ścieżką.. szłam ostatnia. Musiałam pozbierać wszystkie myśli, które stały się okropną rozsypanką. W moich oczach zbierały się łzy, jednak starałam je zatamować. Wszyscy wrzucili do wielkiego doła róże. A ja ? Ja nie. Ja tylko czekałam aż ją zakopią, kiedy będę mogła być z nią sam na sam. Wiem, że jest ze mną duchem.
- Moi drodzy, oto koniec pogrzebu. - powiedział ksiądz po czym wszyscy odchodzili, tylko nie ja.
Usiadłam na ławeczce naprzeciwko zakopanej mej siostry. Pozwoliłam moim łzom wypłynąć. Tak bardzo mi jej brakuje..
Miałam tylko ją. Ona jedyna mnie tak dobrze rozumiała, kochałyśmy się bezgranicznie.
- Nicola.. chcę abyś wiedziała, że zawsze będę ciebie kochać ;( - położyłam różę na jej nagrobku.
Siedziałam tak i patrzyłam na szarą płytę z napisem "Śpij Aniołku..". Jej zdjęcie było dzisiaj najgorszym widokiem. Nie mogłam patrzeć na te przepełnione smutkiem oczy. Minęło tylko kilka godzin. Poczułam czyjąś dłoń na swoim ramieniu.
- Będziesz dzisiaj spać u mnie. - głos Niall'a mnie otulił.
- Nie.. wrócę do domu. - powiedziałam zmęczonym głosem i odeszłam.
Wróciłam do domu, ojciec pijany leżał w salonie, matka zresztą też. Zamknęłam się w pokoju, położyłam na łóżku i ponownie błądziłam myślami..
Wróciłam. :c
Moje włosy potraktowałam lokówką, nie malowałam się bo po co ? Chwyciłam strój, ubrałam się w niego i wyszłam z domu. Po drodze kupiłam jedną, niebieską różę. Idąc po drodze błądziłam myślami po moim dzieciństwie, o tym jak cierpiałam.. jak musiała cierpieć Nicola. Dotarłam na ten ponury, szary cmentarz. Światełka błyszczały w zniczach. Co czuli ludzie kiedy tutaj przychodzili ? Ja pustkę. Ogromną pustkę i rozpacz. Wypełniały mnie całą. Dotarłam do kaplicy, gdzie leżała biała trumna a w niej moja siostrzyczka.
Moja malutka, która nic nie zrobiła. Była cała rodzina. Zobaczyłam chłopaków... dosyć często dzwonili i pisali, ale urwałam z nimi kontakt.
- Chciałam ci złożyć kondolencje.. :c - podeszła do mnie moja sąsiadka.
Kiwnęłam głową. Spojrzałam ponownie na trumnę, gdzie leżała moja siostra. Usłyszałam grę na fortepianie. Zaczęło się..
Godzinę później.
Szliśmy ścieżką.. szłam ostatnia. Musiałam pozbierać wszystkie myśli, które stały się okropną rozsypanką. W moich oczach zbierały się łzy, jednak starałam je zatamować. Wszyscy wrzucili do wielkiego doła róże. A ja ? Ja nie. Ja tylko czekałam aż ją zakopią, kiedy będę mogła być z nią sam na sam. Wiem, że jest ze mną duchem.
- Moi drodzy, oto koniec pogrzebu. - powiedział ksiądz po czym wszyscy odchodzili, tylko nie ja.
Usiadłam na ławeczce naprzeciwko zakopanej mej siostry. Pozwoliłam moim łzom wypłynąć. Tak bardzo mi jej brakuje..
Miałam tylko ją. Ona jedyna mnie tak dobrze rozumiała, kochałyśmy się bezgranicznie.
- Nicola.. chcę abyś wiedziała, że zawsze będę ciebie kochać ;( - położyłam różę na jej nagrobku.
Siedziałam tak i patrzyłam na szarą płytę z napisem "Śpij Aniołku..". Jej zdjęcie było dzisiaj najgorszym widokiem. Nie mogłam patrzeć na te przepełnione smutkiem oczy. Minęło tylko kilka godzin. Poczułam czyjąś dłoń na swoim ramieniu.
- Będziesz dzisiaj spać u mnie. - głos Niall'a mnie otulił.
- Nie.. wrócę do domu. - powiedziałam zmęczonym głosem i odeszłam.
Wróciłam do domu, ojciec pijany leżał w salonie, matka zresztą też. Zamknęłam się w pokoju, położyłam na łóżku i ponownie błądziłam myślami..
Wróciłam. :c
poniedziałek, 4 listopada 2013
Rozdział 6 :)
Otworzyłam załzawione oczy...mgła. Nic nie widzę. Przetarłam oczy i poszłam do mojej łazienki. Spojrzałam w lustro. W odbiciu ujrzałam dziewczynę z siniakiem na policzku. Minęły tylko 3 dni a siniak już był bardzo widoczny. A więc zaczęłam go zakrywać podkładami itp. Rodzice wzięli cały tydzień wolny, teraz ciągle się kłócą. Nicola nie chce chodzić do przedszkola, nawet jej nie zmuszam do tego bo to będzie bezsensu. Nie chce to nie. Ubrałam na siebie jakieś ciuchy po czym poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie. Od razu doszły do mnie podniesione głosy rodziców. Nicola siedziała na krześle i piła sok. Z salonu wyszedł wściekły ojciec.
- Ja ci dam mnie zdradzać na lewo i prawo ! - krzyczała moja mama. - To koniec, bierzemy rozwód !
Wstrząsnęły mnie słowa mamy.. Nicola wybiegła z płaczem z domu.
- Nicola ! - krzyknęłam.
Ujrzałam rozpędzone auto.. które..
- Nie !!! - mój krzyk wymieszany z płaczem można było usłyszeć na całej ulicy.
Podbiegłam do leżącej w plamie krwi siostry ;C
- Nicola, błagam, spójrz na mnie.
Była nieprzytomna.
- No dzwoń po tą karetkę ! -wydarłam się do jakiejś starszej pani, która patrzyła na wszystko.
Po 10 minutach karetka zabierała małą, wsiadłam z nimi. Moje ciało całe drgało, a ja płakałam. Kiedy dotarliśmy do szpitala, Nicole wzięli na blok operacyjny. Zadzwoniłam do Niall'a.
- Cześć, Hol.. - przerwałam mu.
- Nicola jest w szpitalu. - wydusiłam.
- Co ? Zaraz tam będę. - rozłączył się a ja padłam na krzesełko i dalej płakałam.
2 godziny później.
Niall jak i reszta chłopaków siedziała obok mnie i wspierała. Z sali wyszedł lekarz, spojrzałam na niego a on tylko pokiwał głową przecząco.
- To nie może być prawda ! - krzyczałam.
Harry mnie przytrzymał.. wszyscy byliśmy wstrząśnięci. Nicola nie żyje..
Jest krótki bo jakoś nie mam aktualnie weny ;/
- Ja ci dam mnie zdradzać na lewo i prawo ! - krzyczała moja mama. - To koniec, bierzemy rozwód !
Wstrząsnęły mnie słowa mamy.. Nicola wybiegła z płaczem z domu.
- Nicola ! - krzyknęłam.
Ujrzałam rozpędzone auto.. które..
- Nie !!! - mój krzyk wymieszany z płaczem można było usłyszeć na całej ulicy.
Podbiegłam do leżącej w plamie krwi siostry ;C
- Nicola, błagam, spójrz na mnie.
Była nieprzytomna.
- No dzwoń po tą karetkę ! -wydarłam się do jakiejś starszej pani, która patrzyła na wszystko.
Po 10 minutach karetka zabierała małą, wsiadłam z nimi. Moje ciało całe drgało, a ja płakałam. Kiedy dotarliśmy do szpitala, Nicole wzięli na blok operacyjny. Zadzwoniłam do Niall'a.
- Cześć, Hol.. - przerwałam mu.
- Nicola jest w szpitalu. - wydusiłam.
- Co ? Zaraz tam będę. - rozłączył się a ja padłam na krzesełko i dalej płakałam.
2 godziny później.
Niall jak i reszta chłopaków siedziała obok mnie i wspierała. Z sali wyszedł lekarz, spojrzałam na niego a on tylko pokiwał głową przecząco.
- To nie może być prawda ! - krzyczałam.
Harry mnie przytrzymał.. wszyscy byliśmy wstrząśnięci. Nicola nie żyje..
Jest krótki bo jakoś nie mam aktualnie weny ;/
niedziela, 3 listopada 2013
Rozdział 5 ;)
Pobudka, hmm.. jestem cała obolała. Chłopacy wskoczyli mi i Nicoli na łóżko i zaczęli skakać po nas krzycząc, że jest już śniadanie. Oczywiście musiałyśmy zejść, bo nie daliby nam spokoju :)
Chłopacy bardzo się postarali i zrobili naleśniki z różnymi dodatkami :) Poszłyśmy się przebrać, bo czas wrócić już do domku :)
- Odwiozę was. - powiedział Niall.
Wsiadłyśmy do jego auta, ja na miejsce pasażera a Nicola na tylne siedzenia.
Rozmawiałam z Niall'em po drodze o horrorze, który oglądaliśmy.
- Musimy to kiedyś powtórzyć :3 - powiedział z uśmiechem i zaparkował pod moim domem.
- Dziękuje :) - powiedziałam i dałam mu buziaka w policzek.
Zabrałam Nicole i weszłyśmy do mieszkania. Mała poszła bawić się do swojego pokoju a ja zasiadłam przed laptopem ! Przez te ostatnie dni całkowicie zapomniałam o koncercie Rihanny w Londynie ;/ Oj, trudno. Na pewno jeszcze się jakiś odbędzie. Nagle w salonie rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi. W podskokach podeszłam do wejścia i otworzyłam drzwi.
Za nimi ujrzałam jakiegoś chłopczyka. Zaczerwienił się troszkę.
- Czy jest może Nicola ? - wyjąkał zawstydzony.
- Tak :) Jest, wejdziesz ?
- Nie ! Nie ! - szybko odpowiedział. - Mogłaby pani dać jej to ?
Podał mi laurkę z serduszkiem, różę wyrwaną chyba z mojego ogródka i brązowego misia, którzy trzymał serduszko z napisem "I LOVE YOU", ohh.. słodkie :3
- Oczywiście :) Na pewno nie chcesz wejść ?
- Na pewno :) Dziękuje, do widzenia. - odszedł dumny z siebie.
Ruszyłam do pokoju Nicolki.
- Twój kolega kazał mi przekazać ci to. - podałam jej upominek.
Patrzyła chwile na to, po czym otworzyła laurkę. Uśmiechnęła się do siebie. Zaśmiałam się i wyszłam z jej pokoju, niech się nacieszy.
4 godzinki później.
Moi rodzice wrócili do domu i znowu się kłócą. Norma. Jest tak praktycznie codziennie, ciągle się kłócą, nawet jeżeli jest Nicola w pobliżu.
- Nie mam zamiaru się znowu wyprowadzać ! - krzyczała moja mama.
- Możecie się uspokoić ?! - wparowałam do salonu już dosyć wściekła.
- Holly, do swojego pokoju, w tej chwili ! - ojciec popchnął mnie w stronę drzwi.
- Nie dotykaj mnie, rozumiesz ?! - odwróciłam się w jego stronę.
Stawiłam mu się - nienawidzi tego. Podniósł rękę po czym dostałam z otartej dłoni w twarz. Chwyciłam się za bolący policzek.
- Ty śmieciu, własną córkę będziesz bić ! - moja mama zaczęła się z nim szarpać.
Pobiegłam do pokoju Nicoli.
- Zamknij się na klucz. - rzuciłam i poszłam do swojego.
Skuliłam się na łóżku i zaczęłam płakać. Ojciec zawsze stosował przemoc w domu, zawsze broniłam Nicoli, nie chciałabym aby jej się stała krzywda.. ale jeszcze nigdy nie dostałam w twarz od niego. Od własnego ojca ;C Nienawidzę go !
Chłopacy bardzo się postarali i zrobili naleśniki z różnymi dodatkami :) Poszłyśmy się przebrać, bo czas wrócić już do domku :)
- Odwiozę was. - powiedział Niall.
Wsiadłyśmy do jego auta, ja na miejsce pasażera a Nicola na tylne siedzenia.
Rozmawiałam z Niall'em po drodze o horrorze, który oglądaliśmy.
- Musimy to kiedyś powtórzyć :3 - powiedział z uśmiechem i zaparkował pod moim domem.
- Dziękuje :) - powiedziałam i dałam mu buziaka w policzek.
Zabrałam Nicole i weszłyśmy do mieszkania. Mała poszła bawić się do swojego pokoju a ja zasiadłam przed laptopem ! Przez te ostatnie dni całkowicie zapomniałam o koncercie Rihanny w Londynie ;/ Oj, trudno. Na pewno jeszcze się jakiś odbędzie. Nagle w salonie rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi. W podskokach podeszłam do wejścia i otworzyłam drzwi.
Za nimi ujrzałam jakiegoś chłopczyka. Zaczerwienił się troszkę.
- Czy jest może Nicola ? - wyjąkał zawstydzony.
- Tak :) Jest, wejdziesz ?
- Nie ! Nie ! - szybko odpowiedział. - Mogłaby pani dać jej to ?
Podał mi laurkę z serduszkiem, różę wyrwaną chyba z mojego ogródka i brązowego misia, którzy trzymał serduszko z napisem "I LOVE YOU", ohh.. słodkie :3
- Oczywiście :) Na pewno nie chcesz wejść ?
- Na pewno :) Dziękuje, do widzenia. - odszedł dumny z siebie.
Ruszyłam do pokoju Nicolki.
- Twój kolega kazał mi przekazać ci to. - podałam jej upominek.
Patrzyła chwile na to, po czym otworzyła laurkę. Uśmiechnęła się do siebie. Zaśmiałam się i wyszłam z jej pokoju, niech się nacieszy.
4 godzinki później.
Moi rodzice wrócili do domu i znowu się kłócą. Norma. Jest tak praktycznie codziennie, ciągle się kłócą, nawet jeżeli jest Nicola w pobliżu.
- Nie mam zamiaru się znowu wyprowadzać ! - krzyczała moja mama.
- Możecie się uspokoić ?! - wparowałam do salonu już dosyć wściekła.
- Holly, do swojego pokoju, w tej chwili ! - ojciec popchnął mnie w stronę drzwi.
- Nie dotykaj mnie, rozumiesz ?! - odwróciłam się w jego stronę.
Stawiłam mu się - nienawidzi tego. Podniósł rękę po czym dostałam z otartej dłoni w twarz. Chwyciłam się za bolący policzek.
- Ty śmieciu, własną córkę będziesz bić ! - moja mama zaczęła się z nim szarpać.
Pobiegłam do pokoju Nicoli.
- Zamknij się na klucz. - rzuciłam i poszłam do swojego.
Skuliłam się na łóżku i zaczęłam płakać. Ojciec zawsze stosował przemoc w domu, zawsze broniłam Nicoli, nie chciałabym aby jej się stała krzywda.. ale jeszcze nigdy nie dostałam w twarz od niego. Od własnego ojca ;C Nienawidzę go !
sobota, 2 listopada 2013
Rozdział 4.
Czekałam w umówionym miejscu na Niall'a :) Chłopak przyszedł z różą.
- Nie wypadało mi przyjść bez małego drobiazgu do pięknej dziewczyny :) - uśmiechnął się i wręczył różę.
- Nie musiałeś, ale dziękuje.
Poszliśmy do Starbucks :3 Usiedliśmy w kącie, zamówiliśmy po late i zaczęliśmy się bliżej poznawać :)
- Ty jesteś kobietą, więc pierwsza :D Twoje hobby ?
- Hmm, czasami śpiewam, czasami gram :) Ale aktualnie pracuje jako modelka i fotografka ;)
- Ciekawie :) A ja śpiewam w zespole, One Direction, raczej znasz :P
- Kojarzę :D - zaśmiałam się.
- Hmm, kolejne pytanie : Od urodzenia tutaj mieszkasz ?
- Urodziłam się w Polsce, potem mieszkałam w Australii no i teraz mieszkam tutaj :) Rodzice dosyć często dostawali różne oferty i tak się przenosiliśmy :)
- Rozumiem. Ja mieszkałem w Irlandii ale z powodu zespołu musiałem się przenieść do Londynu :) Co lubisz robić w wolnym czasie ?
- Często gotuję ale i też śpiewam :)
- Ja jem :D Jak zawsze :D
Zaśmiałam się pod nosem. Rozmawialiśmy bardzo długo, w końcu musiałam odebrać Nicole z przedszkola.
- Pójdę z tobą jeżeli chcesz :)
- Oczywiście.
Niall opowiadał dosyć dużo ciekawostek o jego i zespołu, do którego należy fanach :3 Potem odprowadził mnie i Nicole po same drzwi.
- Nicola idź do pokoju, ja zaraz przyjdę :) - uśmiechnęłam się do siostry.
Kiedy już zniknęła mi z oczu spojrzałam na Niall'a.
- Może jutro przyjdziesz z Nicolą do mnie i poznasz resztę chłopaków ? :3 - zapytał z nadzieją w oczach.
- Może :) O której ? I wyślij mi adres potem :)
- O 17, zostaniecie na noc, w końcu jest już weekend :)
- Dobrze :D - uśmiechnęłam się.
Pocałowałam go w policzek na pożegnanie. Odprowadziłam go wzrokiem i zamknęłam drzwi :P Zaczęłam się cieszyć z byle czego, zrobiłam kolacje, tzn. bardzo kaloryczny deser i poszłam do pokoju Nicoli. Zajadałyśmy się pysznością.
- Jutro nocujemy u Niall'a więc spakujesz popołudniu szczoteczkę i ciuchy na zmianę :D - rzuciłam po czym poszłam do swojego pokoju.
Skoczyłam na łóżko i szybko zasnęłam ;*
Następny dzień.
Godzina 15, dostałam już o 11 adres domku Niall'a :) Wsadziłam do torby na ramię najpotrzebniejsze rzeczy moje i Nicoli. Wsiadłyśmy do samochodu taty, wzięłam swój tymczasowy dowód ;d I pojechałyśmy. Chłopacy mieszkają na końcu Londynu więc droga nam troszkę zajmie :)
Godzina 17 już wybiła a my siedziałyśmy w salonie z chłopakami, którzy byli naprawdę, bardzo sympatyczni :)
- Co oglądamy ? - zapytał Louis.
- Horror ! - zaklaskała Nicola.
- A potem nie będziesz mogła spać. :3 - powiedziałam do niej.
- Będę spać z tobą, więc ciebie pierwszą zjedzą te potwory :D - zaśmiała się.
- O ty cwaniaczku :) - uśmiechnęłam się do niej szeroko.
- No to horror :) - powiedział Zayn. - Szkoda, że nie ma mojej siostry, miałabyś jakieś towarzystwo :)
- Oj tam :)
Siedziałam pomiędzy Niall'em a Liam'em :) Nicola poszła do Harry'ego i siedziała mu na kolanach, co jakiś czas piszczała ze strachu.
W pewnym momencie tak się wystraszyłam, że moja głowa wylądowała na torsie Niall'a ;D Chłopak się zaśmiał a ja zrobiłam czerwona :) Następnie zjedliśmy wszyscy śniadanie po czym Liam pokazał mi i Nicoli pokój w którym będziemy spać :)
Przebrałyśmy się w łazience i położyłyśmy na ogromnym dwuosobowym łóżku :)
- Dobranoc, Nicola :)
- Dobranoc, Holly ;* - wtuliła się we mnie.
Powoli zasypiałam z myślą o jutrzejszym dniu..
- Nie wypadało mi przyjść bez małego drobiazgu do pięknej dziewczyny :) - uśmiechnął się i wręczył różę.
- Nie musiałeś, ale dziękuje.
Poszliśmy do Starbucks :3 Usiedliśmy w kącie, zamówiliśmy po late i zaczęliśmy się bliżej poznawać :)
- Ty jesteś kobietą, więc pierwsza :D Twoje hobby ?
- Hmm, czasami śpiewam, czasami gram :) Ale aktualnie pracuje jako modelka i fotografka ;)
- Ciekawie :) A ja śpiewam w zespole, One Direction, raczej znasz :P
- Kojarzę :D - zaśmiałam się.
- Hmm, kolejne pytanie : Od urodzenia tutaj mieszkasz ?
- Urodziłam się w Polsce, potem mieszkałam w Australii no i teraz mieszkam tutaj :) Rodzice dosyć często dostawali różne oferty i tak się przenosiliśmy :)
- Rozumiem. Ja mieszkałem w Irlandii ale z powodu zespołu musiałem się przenieść do Londynu :) Co lubisz robić w wolnym czasie ?
- Często gotuję ale i też śpiewam :)
- Ja jem :D Jak zawsze :D
Zaśmiałam się pod nosem. Rozmawialiśmy bardzo długo, w końcu musiałam odebrać Nicole z przedszkola.
- Pójdę z tobą jeżeli chcesz :)
- Oczywiście.
Niall opowiadał dosyć dużo ciekawostek o jego i zespołu, do którego należy fanach :3 Potem odprowadził mnie i Nicole po same drzwi.
- Nicola idź do pokoju, ja zaraz przyjdę :) - uśmiechnęłam się do siostry.
Kiedy już zniknęła mi z oczu spojrzałam na Niall'a.
- Może jutro przyjdziesz z Nicolą do mnie i poznasz resztę chłopaków ? :3 - zapytał z nadzieją w oczach.
- Może :) O której ? I wyślij mi adres potem :)
- O 17, zostaniecie na noc, w końcu jest już weekend :)
- Dobrze :D - uśmiechnęłam się.
Pocałowałam go w policzek na pożegnanie. Odprowadziłam go wzrokiem i zamknęłam drzwi :P Zaczęłam się cieszyć z byle czego, zrobiłam kolacje, tzn. bardzo kaloryczny deser i poszłam do pokoju Nicoli. Zajadałyśmy się pysznością.
- Jutro nocujemy u Niall'a więc spakujesz popołudniu szczoteczkę i ciuchy na zmianę :D - rzuciłam po czym poszłam do swojego pokoju.
Skoczyłam na łóżko i szybko zasnęłam ;*
Następny dzień.
Godzina 15, dostałam już o 11 adres domku Niall'a :) Wsadziłam do torby na ramię najpotrzebniejsze rzeczy moje i Nicoli. Wsiadłyśmy do samochodu taty, wzięłam swój tymczasowy dowód ;d I pojechałyśmy. Chłopacy mieszkają na końcu Londynu więc droga nam troszkę zajmie :)
Godzina 17 już wybiła a my siedziałyśmy w salonie z chłopakami, którzy byli naprawdę, bardzo sympatyczni :)
- Co oglądamy ? - zapytał Louis.
- Horror ! - zaklaskała Nicola.
- A potem nie będziesz mogła spać. :3 - powiedziałam do niej.
- Będę spać z tobą, więc ciebie pierwszą zjedzą te potwory :D - zaśmiała się.
- O ty cwaniaczku :) - uśmiechnęłam się do niej szeroko.
- No to horror :) - powiedział Zayn. - Szkoda, że nie ma mojej siostry, miałabyś jakieś towarzystwo :)
- Oj tam :)
Siedziałam pomiędzy Niall'em a Liam'em :) Nicola poszła do Harry'ego i siedziała mu na kolanach, co jakiś czas piszczała ze strachu.
W pewnym momencie tak się wystraszyłam, że moja głowa wylądowała na torsie Niall'a ;D Chłopak się zaśmiał a ja zrobiłam czerwona :) Następnie zjedliśmy wszyscy śniadanie po czym Liam pokazał mi i Nicoli pokój w którym będziemy spać :)
Przebrałyśmy się w łazience i położyłyśmy na ogromnym dwuosobowym łóżku :)
- Dobranoc, Nicola :)
- Dobranoc, Holly ;* - wtuliła się we mnie.
Powoli zasypiałam z myślą o jutrzejszym dniu..
Rozdział 3 :)
Odebrałam Nicole ze przedszkola. Mała miała świetny humor, więc postanowiłam to wykorzystać.
- To może porobimy sobie dzisiaj zdjęcia ? :) Trzeba wrzucić coś na twitter'a.
- Tak ! - zaklaskała i rzuciła się na mnie.
Uśmiechnęłam się szeroko i wróciłyśmy do domu. Wzięłam kilka ciuszków na zmianę, dla Nicoli także :) Teraz tylko aparat i idziemy :)
- To najpierw pójdziemy zrobić tobie zdjęcia przed budynkiem mojej pracy, wiesz gdzie to, prawda ?
- Prawda. A więc idźmy :3 - powiedziała.
Po drodze rozmawiałyśmy o tej mulatce, z którą Nicola chodzi do przedszkola.
- I ona ma na imię Sarah :) Do szkoły zaprowadza ją jej brat i jego przyjaciele a odbierają rodzice i ona mówi, że wierzy w Allaha a nie w Jezusa tak jak my :)
- Rozumiem, czyli jest Muzułmanką :)
- Czym ? - mała spojrzała na mnie zdziwiona.
- To taka religia, kiedyś będziesz na religii to omawiać :)
Dotarłyśmy do sali, szef przywitał nas szerokim uśmiechem, uwielbiał Nicole - może dlatego, że była bardzo fotogeniczna i na każdym zdjęciu wyglądała rewelacyjnie ;)
Przebrała się szybko i wyszłyśmy na dwór.
- Po prostu maluj po ziemi ;)
Zrobiła to co kazałam a ja strzeliłam kilka fotek :)
- Jutro idę na kawę z takim chłopakiem :) - powiedziałam do mojej siostrzyczki.
- Fajny ? :)
- Bardzo :) Wydaje się bardzo sympatyczny :) Nawet już z tobą chyba rozmawiał ? :D - uśmiechnęłam się. - Ma na imię Niall.
- A ! No tak ! :D Pogadaliśmy chwilkę, bo zauważył, że zaczęłam się bawić z Sarah :)
Wróciłyśmy do budynku i tym razem to ja zostałam modelką :)
- Wiesz, który guzik ? - zaśmiałam się.
- Tak ! Pozuj i nie marudź ;p
Robiłam to co w pewnym sensie lubiłam :) Zdjęcia naprawdę były świetne :) Zaczęłam je przerabiać na biurowym laptopie a szef tylko mnie i Nicolkę chwalił :)
- Jesteście coraz lepsze :) Holly, przyjdź zaraz do mojego gabinetu, porozmawiamy. - zostawił nas same.
- Zaczynam się bać. - westchnęłam.
Dokończyłam przerabianie zdjęć i poszłam do szefa. Usiadłam na krzesełku a on tylko się uśmiechnął.
- Jestem pod wielkim wrażeniem :) Robisz coraz to lepsze zdjęcia, proponuję podwyżkę :) Teraz na miesiąc dostajesz 2.000 zł :)
- Wow, dziękuje szefie :) - uśmiechnęłam się szeroko.
- Musisz sobie znaleźć jakieś mieszkanie blisko biura :)
- Wiem, wiem :)
Pożegnałam się z szefem i opowiedziałam wszystko mojej siostrze.
- Będziesz musiała się przeprowadzić ? - spojrzała na mnie wystraszona.
- Ej, skarbie, jak mam się wyprowadzać to z tobą ;* na to jeszcze jest czas.
Wróciłyśmy zmęczone do domu, no tak. Jutro czeka mnie spotkanie z świetnym chłopakiem :3
Następnego dnia.
Byłam bardzo zestresowana tą dzisiejszą kawą z Niall'em ;/ Przecież ja go nawet nie znam.. Ubrałam na siebie jakiś luźny a zarazem ładny zestaw po czym zaczęłam psikać się perfumami o zapachu czekolady :)...
Przepraszam za to, że krótki rozdział, po prostu jestem wykończona całym dniem i zarazem wystraszona :c Wybaczcie, jutro się postaram zrobić naprawdę 2 długie rozdziały :*
- To może porobimy sobie dzisiaj zdjęcia ? :) Trzeba wrzucić coś na twitter'a.
- Tak ! - zaklaskała i rzuciła się na mnie.
Uśmiechnęłam się szeroko i wróciłyśmy do domu. Wzięłam kilka ciuszków na zmianę, dla Nicoli także :) Teraz tylko aparat i idziemy :)
- To najpierw pójdziemy zrobić tobie zdjęcia przed budynkiem mojej pracy, wiesz gdzie to, prawda ?
- Prawda. A więc idźmy :3 - powiedziała.
Po drodze rozmawiałyśmy o tej mulatce, z którą Nicola chodzi do przedszkola.
- I ona ma na imię Sarah :) Do szkoły zaprowadza ją jej brat i jego przyjaciele a odbierają rodzice i ona mówi, że wierzy w Allaha a nie w Jezusa tak jak my :)
- Rozumiem, czyli jest Muzułmanką :)
- Czym ? - mała spojrzała na mnie zdziwiona.
- To taka religia, kiedyś będziesz na religii to omawiać :)
Dotarłyśmy do sali, szef przywitał nas szerokim uśmiechem, uwielbiał Nicole - może dlatego, że była bardzo fotogeniczna i na każdym zdjęciu wyglądała rewelacyjnie ;)Przebrała się szybko i wyszłyśmy na dwór.
- Po prostu maluj po ziemi ;)
Zrobiła to co kazałam a ja strzeliłam kilka fotek :)
- Jutro idę na kawę z takim chłopakiem :) - powiedziałam do mojej siostrzyczki.
- Fajny ? :)
- Bardzo :) Wydaje się bardzo sympatyczny :) Nawet już z tobą chyba rozmawiał ? :D - uśmiechnęłam się. - Ma na imię Niall.
- A ! No tak ! :D Pogadaliśmy chwilkę, bo zauważył, że zaczęłam się bawić z Sarah :)
Wróciłyśmy do budynku i tym razem to ja zostałam modelką :)
- Wiesz, który guzik ? - zaśmiałam się.
- Tak ! Pozuj i nie marudź ;p
Robiłam to co w pewnym sensie lubiłam :) Zdjęcia naprawdę były świetne :) Zaczęłam je przerabiać na biurowym laptopie a szef tylko mnie i Nicolkę chwalił :)
- Jesteście coraz lepsze :) Holly, przyjdź zaraz do mojego gabinetu, porozmawiamy. - zostawił nas same.
- Zaczynam się bać. - westchnęłam.
Dokończyłam przerabianie zdjęć i poszłam do szefa. Usiadłam na krzesełku a on tylko się uśmiechnął.
- Jestem pod wielkim wrażeniem :) Robisz coraz to lepsze zdjęcia, proponuję podwyżkę :) Teraz na miesiąc dostajesz 2.000 zł :)
- Wow, dziękuje szefie :) - uśmiechnęłam się szeroko.
- Musisz sobie znaleźć jakieś mieszkanie blisko biura :)
- Wiem, wiem :)
Pożegnałam się z szefem i opowiedziałam wszystko mojej siostrze.
- Będziesz musiała się przeprowadzić ? - spojrzała na mnie wystraszona.
- Ej, skarbie, jak mam się wyprowadzać to z tobą ;* na to jeszcze jest czas.
Wróciłyśmy zmęczone do domu, no tak. Jutro czeka mnie spotkanie z świetnym chłopakiem :3
Następnego dnia.
Byłam bardzo zestresowana tą dzisiejszą kawą z Niall'em ;/ Przecież ja go nawet nie znam.. Ubrałam na siebie jakiś luźny a zarazem ładny zestaw po czym zaczęłam psikać się perfumami o zapachu czekolady :)...
Przepraszam za to, że krótki rozdział, po prostu jestem wykończona całym dniem i zarazem wystraszona :c Wybaczcie, jutro się postaram zrobić naprawdę 2 długie rozdziały :*
Rozdział 2 :3
Patrzyłam jak moja siostrzyczka zajada się jogurtem z musli.
- Jak zjesz to pójdź spać, dobrze ? - ziewnęłam.
- Ok :)
Wyrzuciła kubeczek i pobiegła do swojego pokoju. Ja to samo uczyniłam. Włączyłam laptopa, zalogowałam się na twitter'a i ujrzałam ciekawy wpis mojej ulubionej piosenkarki - Rihanny.
- Jak zjesz to pójdź spać, dobrze ? - ziewnęłam.
- Ok :)
Wyrzuciła kubeczek i pobiegła do swojego pokoju. Ja to samo uczyniłam. Włączyłam laptopa, zalogowałam się na twitter'a i ujrzałam ciekawy wpis mojej ulubionej piosenkarki - Rihanny.
"Dzisiaj Paryż, a pojutrze Londyn ! :) Jesteście gotowi na kolejny koncert ? xx."
Wystukałam na klawiaturze moją odpowiedź na jej tweet'a :)
"Mam nadzieję, że jeszcze są bilety :)"
Wyłączyłam konto i zaczęłam szperać w internecie. Popisałam z kilkoma przyjaciółmi z Nowego Yorku po czym wyłączyłam całkowicie laptopa. Wyciągnęłam z szafki piżamkę, ubrałam ją i sięgnęłam po gitarę. Usiadłam na ławeczce, która znajdowała się na balkonie, przykryłam się kocykiem i zaczęłam grać oraz śpiewać :) Trwało to może pół godziny ? Sama nie wiem :) Wróciłam do pokoju, zamknęłam szczelnie drzwi od balkonu, położyłam się w łóżeczku i pozwoliłam sobie usnąć :)
Następnego dnia :3
Przeciągnęłam się na łóżku po czym od razu poszłam do łazienki odbyć poranną toaletę. Dzisiaj zostawię rozpuszczone włosy. Ubrałam się w coś po czym poszłam do kuchni zrobić śniadanie. Zastałam przy stole moich rodziców, którzy z nienawiścią na siebie patrzyli.
- Coś się stało ? - zapytałam.
- Tak, twój ojciec znowu zwolnił jedną z pracownic i wszystkie obowiązki zwalił na mnie. - wysyczała moja mama.
- Te sprawy zostawcie w biurze, bo przez właśnie takie kłótnie niszczycie psychikę Nicoli. Nawet nie wiecie ile razy ona do mnie przychodziła i płakała, że was nie ma w domu, że chciałaby się z wami pobawić na placu zabaw tak jak kiedyś. - westchnęłam.
- Znowu zmyślasz. - powiedział mój ojciec.
- Tak. Zawsze zmyślam. - wzięłam kanapki i sok.
Poszłam do pokoju Nicoli, która była ubrana.
- Śniadanie :) - powiedziałam do niej z uśmiechem.
Zaczęłyśmy pałaszować wszystko co było na talerzu.
- Gotowa na dzisiejszy dzień w szkole ? :)
- Tak ! :)
To samo co wczoraj, poszłyśmy do przedszkola, tam zostawiłam Nicole. Przed wyjściem wpadłam na pewnego chłopaka. Tak, to ten farbowany blondyn :)
- Przepraszam. - powiedziałam lekko skrępowana.
- To ja powinienem przeprosić, stanąłem w przejściu ;/ - jego ręce zaczęły drżeć.
- Spokojnie :) - zaśmiałam się.
- Jak pięknej dziewczynie na imię ? :) - uśmiechnął się przez co ujrzałam aparat na jego bielusieńkich ząbkach :)
- Czy pięknej to nie wiem, ale Holly :) A przystojnemu panu jak na imię ? :)
- Czy przystojnemu to nie wiem, ale Niall :D - zaczęliśmy się śmiać. - Yy, mama tej takiej małej Nicoli ?
- Siostra. - poprawiłam go.
- Bardzo nieśmiała jest ta twoja siostrzyczka :D
- A, no tak :) Ona zawsze daje takie pierwsze wrażenie, ale co do czego dochodzi to ma różki :D - uśmiechnęłam się szeroko.
- Na pewno nie po tobie :)
- Też w to wątpię :)
- Może chciałabyś pójść jutro ze mną na kawę ? :P
- Dobrze :) Gdzie i o której ? :)
- Gdzie to nie wiem, ale umówmy się w tym budynku :) Na pewno jutro tutaj przyjdziesz ze swoją siostrą :)
- Ok :) To jesteśmy umówieni :)
- A dałabyś mi swój numer telefonu ? :) - uśmiechnął się po raz kolejny tak słodko.
- Tak. - podał mi telefon a ja wystukałam na ekranie mój numer :) - To do zobaczenia :*
Daliśmy sobie po buziaku w policzek i rozeszliśmy w swoje strony. Co mnie jeszcze dzisiaj spotka ?
.
.
Oto rozdział 2 :) Czekam na komentarze, kochani ;*
Następnego dnia :3
Przeciągnęłam się na łóżku po czym od razu poszłam do łazienki odbyć poranną toaletę. Dzisiaj zostawię rozpuszczone włosy. Ubrałam się w coś po czym poszłam do kuchni zrobić śniadanie. Zastałam przy stole moich rodziców, którzy z nienawiścią na siebie patrzyli.
- Coś się stało ? - zapytałam.
- Tak, twój ojciec znowu zwolnił jedną z pracownic i wszystkie obowiązki zwalił na mnie. - wysyczała moja mama.
- Te sprawy zostawcie w biurze, bo przez właśnie takie kłótnie niszczycie psychikę Nicoli. Nawet nie wiecie ile razy ona do mnie przychodziła i płakała, że was nie ma w domu, że chciałaby się z wami pobawić na placu zabaw tak jak kiedyś. - westchnęłam.
- Znowu zmyślasz. - powiedział mój ojciec.
- Tak. Zawsze zmyślam. - wzięłam kanapki i sok.
Poszłam do pokoju Nicoli, która była ubrana.
- Śniadanie :) - powiedziałam do niej z uśmiechem.
Zaczęłyśmy pałaszować wszystko co było na talerzu.
- Gotowa na dzisiejszy dzień w szkole ? :)
- Tak ! :)
To samo co wczoraj, poszłyśmy do przedszkola, tam zostawiłam Nicole. Przed wyjściem wpadłam na pewnego chłopaka. Tak, to ten farbowany blondyn :)
- Przepraszam. - powiedziałam lekko skrępowana.
- To ja powinienem przeprosić, stanąłem w przejściu ;/ - jego ręce zaczęły drżeć.
- Spokojnie :) - zaśmiałam się.
- Jak pięknej dziewczynie na imię ? :) - uśmiechnął się przez co ujrzałam aparat na jego bielusieńkich ząbkach :)- Czy pięknej to nie wiem, ale Holly :) A przystojnemu panu jak na imię ? :)
- Czy przystojnemu to nie wiem, ale Niall :D - zaczęliśmy się śmiać. - Yy, mama tej takiej małej Nicoli ?
- Siostra. - poprawiłam go.
- Bardzo nieśmiała jest ta twoja siostrzyczka :D
- A, no tak :) Ona zawsze daje takie pierwsze wrażenie, ale co do czego dochodzi to ma różki :D - uśmiechnęłam się szeroko.
- Na pewno nie po tobie :)
- Też w to wątpię :)
- Może chciałabyś pójść jutro ze mną na kawę ? :P
- Dobrze :) Gdzie i o której ? :)
- Gdzie to nie wiem, ale umówmy się w tym budynku :) Na pewno jutro tutaj przyjdziesz ze swoją siostrą :)
- Ok :) To jesteśmy umówieni :)
- A dałabyś mi swój numer telefonu ? :) - uśmiechnął się po raz kolejny tak słodko.
- Tak. - podał mi telefon a ja wystukałam na ekranie mój numer :) - To do zobaczenia :*
Daliśmy sobie po buziaku w policzek i rozeszliśmy w swoje strony. Co mnie jeszcze dzisiaj spotka ?
.
.
Oto rozdział 2 :) Czekam na komentarze, kochani ;*
czwartek, 31 października 2013
Rozdział 1 :)
Z uśmiechem na ustach wyszłam spod prysznica i owinęłam się ręcznikiem. Wilgotne włosy od razu potraktowałam suszarką po czym związałam w wysoką kitkę. Ubrałam się w ułożony w kostkę zestaw po czym poszłam do pokoju mojej młodszej siostry :)
- Nicola, dlaczego nie jesteś ubrana ? - zapytałam siostrę, widząc, że siedzi na łóżku i ma nie wyraźną minę.
- Nie wiedziałam co ubrać :c - odpowiedziała smutno.
- Co się dzieje ? - usiadłam obok niej na łóżku.
- Boję się, Holly :c Co jeżeli mnie nie polubią ? - westchnęła ciężko.
- Misiek, na pewno ciebie polubią, uwierz mi :) Tylko musisz być miła :) - uśmiechnęłam się do niej. - Wybiorę tobie ciuchy, dobrze ?
- A mogę iść w rozpuszczonych włosach ?
- Oczywiście :)
Wybrałam Nicoli jakieś cieplejsze ciuszki a jej włosy szybko rozczesałam i zrobiłam przedziałek po środku jej główki :)
- Weź jeszcze plecak :D - zaśmiałam się.
Chwyciłam ją za rączkę i spacerkiem szłyśmy do przedszkola :) To jest jej pierwszy dzień w szkole, zaczynam się martwić, że będzie płakać, chociaż to jest silna dziewczynka. Nawet nie obejrzałam się a byłyśmy pod budynkiem. Weszłyśmy do środka, było mało dzieci :) I dobrze, jak na sam początek taka ilość jest odpowiednia. Nicola weszła na sale a ja za nią. Przywitała mnie jej wychowawczyni. Jakieś papiery do podpisania. Teraz męczy was pytanie, dlaczego ja podpisuję te papiery a nie moi rodzice ? Moi rodzice rzadko bywają w domu, dlatego to ja zajmuję się wszystkim. ;/ To mój obowiązek.
Zobaczyłam 5 chłopaków idących z małą dziewczynką, chyba mulatką. Nicola siedziała smutno przy stoliku i kolorowała coś. Podeszłam do niej.
- Mała, nie bądź smutna :) Podejdź do kogoś, zapytaj jak ma na imię, zaproponuj wspólną zabawę :)
- Wstydzę się :c - odpowiedziała kolejny raz smutno.
- Ja też przez to przechodziłam :) Muszę jeszcze porozmawiać z twoją nauczycielką, że przyjdę wcześniej po ciebie. :)
Pokiwała głową a ja podeszłam do starszej kobiety.
- Dzisiaj przyszłabym troszkę wcześniej po Nicole, bo potem będę musiała iść do pracy i nie będzie miał kto jej odebrać :)
- Jasne :) Nie ma sprawy. Zawsze może pani ją tutaj zostawić bo to przedszkole jest otwarte do 21 :)
- Ahm, dobrze :)
Zerknęłam jeszcze raz w stronę siostry. Rozmawiała z tą małą mulatką a obok nich stał... chyba farbowany blondyn. Uśmiechnęłam się pod nosem i wyszłam z tego budynku. Ruszyłam do centrum handlowego po jakieś jedzonko :)
- Nicola, dlaczego nie jesteś ubrana ? - zapytałam siostrę, widząc, że siedzi na łóżku i ma nie wyraźną minę.
- Nie wiedziałam co ubrać :c - odpowiedziała smutno.
- Co się dzieje ? - usiadłam obok niej na łóżku.
- Boję się, Holly :c Co jeżeli mnie nie polubią ? - westchnęła ciężko.
- Misiek, na pewno ciebie polubią, uwierz mi :) Tylko musisz być miła :) - uśmiechnęłam się do niej. - Wybiorę tobie ciuchy, dobrze ?
- A mogę iść w rozpuszczonych włosach ?
- Oczywiście :)
Wybrałam Nicoli jakieś cieplejsze ciuszki a jej włosy szybko rozczesałam i zrobiłam przedziałek po środku jej główki :)
- Weź jeszcze plecak :D - zaśmiałam się.
Chwyciłam ją za rączkę i spacerkiem szłyśmy do przedszkola :) To jest jej pierwszy dzień w szkole, zaczynam się martwić, że będzie płakać, chociaż to jest silna dziewczynka. Nawet nie obejrzałam się a byłyśmy pod budynkiem. Weszłyśmy do środka, było mało dzieci :) I dobrze, jak na sam początek taka ilość jest odpowiednia. Nicola weszła na sale a ja za nią. Przywitała mnie jej wychowawczyni. Jakieś papiery do podpisania. Teraz męczy was pytanie, dlaczego ja podpisuję te papiery a nie moi rodzice ? Moi rodzice rzadko bywają w domu, dlatego to ja zajmuję się wszystkim. ;/ To mój obowiązek.
Zobaczyłam 5 chłopaków idących z małą dziewczynką, chyba mulatką. Nicola siedziała smutno przy stoliku i kolorowała coś. Podeszłam do niej.
- Mała, nie bądź smutna :) Podejdź do kogoś, zapytaj jak ma na imię, zaproponuj wspólną zabawę :)
- Wstydzę się :c - odpowiedziała kolejny raz smutno.
- Ja też przez to przechodziłam :) Muszę jeszcze porozmawiać z twoją nauczycielką, że przyjdę wcześniej po ciebie. :)
Pokiwała głową a ja podeszłam do starszej kobiety.
- Dzisiaj przyszłabym troszkę wcześniej po Nicole, bo potem będę musiała iść do pracy i nie będzie miał kto jej odebrać :)
- Jasne :) Nie ma sprawy. Zawsze może pani ją tutaj zostawić bo to przedszkole jest otwarte do 21 :)
- Ahm, dobrze :)
Zerknęłam jeszcze raz w stronę siostry. Rozmawiała z tą małą mulatką a obok nich stał... chyba farbowany blondyn. Uśmiechnęłam się pod nosem i wyszłam z tego budynku. Ruszyłam do centrum handlowego po jakieś jedzonko :)
Kilka słów :)
Opowiadanie będzie mówiło o problemach nastolatki, spotkaniu na swojej drodze gwiazd takich jak One Direction i oczywiście spełnianiu jej najskrytszych marzeń :)
Oczekuję od was tylko komentarzy, które motywują mnie do dalszego pisania :)
Honorata :P
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)