czwartek, 31 października 2013

Rozdział 1 :)

Z uśmiechem na ustach wyszłam spod prysznica i owinęłam się ręcznikiem. Wilgotne włosy od razu potraktowałam suszarką po czym związałam w wysoką kitkę. Ubrałam się w ułożony w kostkę zestaw po czym poszłam do pokoju mojej młodszej siostry :)
- Nicola, dlaczego nie jesteś ubrana ? - zapytałam siostrę, widząc, że siedzi na łóżku i ma nie wyraźną minę.
- Nie wiedziałam co ubrać :c - odpowiedziała smutno.
- Co się dzieje ? - usiadłam obok niej na łóżku.
- Boję się, Holly :c Co jeżeli mnie nie polubią ? - westchnęła ciężko.
- Misiek, na pewno ciebie polubią, uwierz mi :) Tylko musisz być miła :) - uśmiechnęłam się do niej. - Wybiorę tobie ciuchy, dobrze ?
- A mogę iść w rozpuszczonych włosach ?
- Oczywiście :)
Wybrałam Nicoli jakieś cieplejsze ciuszki a jej włosy szybko rozczesałam i zrobiłam przedziałek po środku jej główki :)
- Weź jeszcze plecak :D - zaśmiałam się.
Chwyciłam ją za rączkę i spacerkiem szłyśmy do przedszkola :) To jest jej pierwszy dzień w szkole, zaczynam się martwić, że będzie płakać, chociaż to jest silna dziewczynka. Nawet nie obejrzałam się a byłyśmy pod budynkiem. Weszłyśmy do środka, było mało dzieci :) I dobrze, jak na sam początek taka ilość jest odpowiednia. Nicola weszła na sale a ja za nią. Przywitała mnie jej wychowawczyni. Jakieś papiery do podpisania. Teraz męczy was pytanie, dlaczego ja podpisuję te papiery a nie moi rodzice ? Moi rodzice rzadko bywają w domu, dlatego to ja zajmuję się wszystkim. ;/ To mój obowiązek.
Zobaczyłam 5 chłopaków idących z małą dziewczynką, chyba mulatką. Nicola siedziała smutno przy stoliku i kolorowała coś. Podeszłam do niej.
- Mała, nie bądź smutna :) Podejdź do kogoś, zapytaj jak ma na imię, zaproponuj wspólną zabawę :)
- Wstydzę się :c - odpowiedziała kolejny raz smutno.
- Ja też przez to przechodziłam :) Muszę jeszcze porozmawiać z twoją nauczycielką, że przyjdę wcześniej po ciebie. :)
Pokiwała głową a ja podeszłam do starszej kobiety.
- Dzisiaj przyszłabym troszkę wcześniej po Nicole, bo potem będę musiała iść do pracy i nie będzie miał kto jej odebrać :)
- Jasne :) Nie ma sprawy. Zawsze może pani ją tutaj zostawić bo to przedszkole jest otwarte do 21 :)
- Ahm, dobrze :)
Zerknęłam jeszcze raz w stronę siostry. Rozmawiała z tą małą mulatką a obok nich stał... chyba farbowany blondyn. Uśmiechnęłam się pod nosem i wyszłam z tego budynku. Ruszyłam do centrum handlowego po jakieś jedzonko :) 

Kilka słów :)

Opowiadanie będzie mówiło o problemach nastolatki, spotkaniu na swojej drodze gwiazd takich jak One Direction i oczywiście spełnianiu jej najskrytszych marzeń :) 
Oczekuję od was tylko komentarzy, które motywują mnie do dalszego pisania :) 
Honorata :P